Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wulkan Etna - serce Sycylii.

W dniu wyjazdu na podbój Etny zmieniły się warunki atmosferyczne. Zamiast pięknego słonecznego, listopadowego poranka pojawiły się chmury, a chwilę potem, siedząc już w samochodzie, spadł deszcz. Im wyżej jechaliśmy, tym mocniej padało i nachodził gęstsza mgła. Zrobiło się bardzo klimatycznie. Po obu stronach drogi zaczął wyłaniać się z mgły magiczny klimat i księżycowy krajobraz. Mijaliśmy złogi zastygłej lawy porośniętej skąpą roślinnością ledwo widocznych zza mgły. Miałam super ekipę, więc mimo niesprzyjającej pogody jechaliśmy dalej. Michał przewidział, że jeśli wyjedziemy na wyższy poziom, być może miniemy chmury i mgły - co okazało się prawdą :) Dojeżdżając do kolejki prowadzącej na górę wyjrzało piękne słońce, które rozświetliło biały krajobraz. Tak biały - bo na górze był śnieg :)! Oto kilka fotografii, niestety nie jesteśmy profesjonalnymi fotografami, ale sam klimat zdjęcia oddają. Pod nimi znajdziecie kilka praktycznych porad ode mnie :)












A teraz kilka porad jeśli wybierasz …
Najnowsze posty

Sycylia - przystanek pierwszy - Taormina.

Lądując na lotnisku w Katatnii z samolotu przesiedliśmy się do wynajętego auta i przetransportowaliśmy się do naszego lokum wcześniej zarezerwowanego przez booking.com w Taorminie. Był to niewielki hostel w samym centrum miasta nazwany Porta del Re. Tuż przy bramie głównej do Starego Miasta. Na piętrze starej kamienicy zorganizowane były 3 osobowe pokoje (dostaliśmy pokój na parę, gdyż byliśmy w czwórkę). Dodatkowo w cenie było śniadanie w udostępnianej tylko na ten czas kuchni, obsługiwanej przez właściciela. Gość był bardzo sympatyczny robił nam kawę i tosty. W Taorminie mieliśmy zostać dwa dni. Na pierwszy zaplanowaliśmy zwiedzanie pobliskiego wulkanu Etna, w drugim dniu mieliśmy zwiedzić miasto i przetransportować się do kolejnego miasta Cefalu. Gdy wieczorem dotarliśmy do hostelu, postanowiliśmy wybrać się na wieczorny obchód miasta.







Największą atrakcją w Taorminie jest przechadzanie się wąskimi uliczkami pełnymi ukwieconych balkonów oraz oglądanie ciekawych witryn sklepowych.





Oc…

Listopadowa Sycylia, czyli jesień po włosku

Wyjazd na Sycylię w listopadzie to bardzo trafny pomysł. Wyspa jest cały rok bardzo słoneczna. Będąc tam w drugim tygodniu listopada nie spadła kropla deszczu, a temperatura utrzymywała się w granicach 20-23 stopni, więc idealna na samochodowe lub piesze wycieczki.
Nasza trasa obejmowała północną część wyspy. Zdecydowaliśmy się objechać tylko połowę, gdyż mieliśmy 7 dni.


Bilety lotnicze kupiliśmy trochę wcześniej w mega atrakcyjnej cenie do Katanii z linii lotniczych Wizzair (ok.350 zł w dwie strony 2 osoby). Samochód wynajęliśmy przez Internet z Polski (wygodny odbiór na lotnisku w Katanii)- rejestrowaliśmy dwóch kierowców, więc wynajem kosztował nas ok.300 zł ( dodatkowo na karcie zostało zablokowane 900 EUR, ale tylko na czas wycieczki). Przy planowaniu wydatków trzeba dodać do tego koszty paliwa oraz parkingów.
 Jak widać na załączonej mapce nie ma problemu z objechaniem wyspy. Nasza trasa w całości to zaledwie 12,5h w aucie, więc nigdy nie jechaliśmy z miejsca do miejsca dłużej n…

Bukovel - atrakcje poza stokami.

Czas wymienić atrakcje w Bukovelu poza narciarstwem, trzeba dać odpocząć czasem mięśniom - przecież to jednak wakacje ;)


Warto skorzystać z miejscowej atrakcji w Bukovelu - Parku wodnego VODA.
Poza basenami na dworze, jest kilka rodzai saun oraz naświetlanie słoneczne.








Można skorzystać również ze wspaniałych masaży, ale wcześniej trzeba się na nie zapisać. Po szalonym dniu na stoku warto rozmasować mięśnie. W samym parku wodnym się nie opłaca, lepiej poszukać w okolicznych gabinetach masażu koszt to od 60zł w górę za godzinny masaż.












Super opcją jest również ukraińska bania. Warto rozejrzeć się w okolicy, często na prywatnych posiadłościach można skorzystać z tego wynalazku. Jest to wielka wanna umieszczona w altanie na dworze, podgrzewana paleniskiem na drewno od spodu. Do wody dodawane są suszone zioła lub gałęzie sosny, dzięki aromatom wspaniale się wypoczywa. My trafiliśmy do miejsca, gdzie można było skorzystać po gorącej kąpieli ze sztucznego stawu, lub dla mniej odważnych polać …

Bukovel - ukraińskie stoki

Dopiero latem znalazłam czas, żeby opisać moją wyprawę na ukraińskie stoki, która odbyła się w okresie noworocznym:D!
No cóż, życie jest pełne przygód - zabrakło czasu na pisanie, ale spokojnie, już jest :)







Tak jak zaplanowałam, na narty wybrałam się do ukraińskiego "kurortu narciarskiego" Bukovel.
Żeby nie zaczynać od złych rzeczy i marudzenia napiszę, plusy wyjazdu. Stoki były bardzo dobrze przygotowane do jazdy. Jest gdzie poszaleć, tras jest bardzo wiele i są o zróżnicowanym poziomie trudności. Można hasać do woli. Są trasy proste dla początkujących, ale też strome ściany i tory przeszkód w lesie dla odważnych.



A teraz ważna uwaga dla narciarzy: Jeśli chcesz, żeby było taniej niż w Polsce w sezonie Sylwestrowym nie spodziewaj się rewelacji. Owszem można kupić taniej jedzenie na stoku, kwatery też są w niższych cenach, ale za karnet zapłacisz około 120zł/dzień.
Wprawdzie hrywna spada na łeb na szyję, i obecnie 1PLN to ponad 7 UAH, ale to wciąż nie obniża znacząco cen. Wpr…

Chocim - podróż w czasie. Ukraina.

Zamek w Chocimu znajduje się niedaleko Kamieńca Podolskiego.

Trafiliśmy tam jedynie dlatego, że szukając po mapie miejsc, które trzeba odwiedzić nazwa miasta wydała się dziwnie znajoma. Od razu zaczęłam się zastanawiać co takiego wydarzyło się pod Chocimiem, że pamiętam to z lekcji historii. No pewnie bitwa, ale jaka? Wstyd się przyznać, ale musiałam odszukać kilka informacji w necie. Rzecz działa się za czasów, kiedy Królestwo Polskie połączyło się z Wielkim Księstwem Litewskim (w Unii Lubelskiej 1569 roku) w Rzeczpospolitą Obojga Narodów.  W dniach 2 września - 9 października 1621 roku nasza armia pod dowództwem Jana Karola Chodkiewicza zatrzymała ofensywę turecką pod dowództwem sułtana Osmana II. Wielkie wydarzenie na zawsze wpisało się w karty historii. W zamku można obejrzeć reprodukcje obrazów, broni, ubrań. Fajny klimat.

    Cudowna wrześniowa aura sprawiła, że zdjęcia które zrobiłam są jak namalowane. Nie wyobrażam sobie nawet jak czułby się tam profesjonalny fotograf. Chyba j…

Ukraina - codzienne życie.

Ukraina.
Czas się tu zatrzymał. Ludzie żyją wolniej. Pomimo biedy i braku pieniędzy, świetnie sobie radzą :)



Nie ma tu luksusów i wygód, ale mnie się taki świat podoba. Żyje się tu swojsko. Hoduje się zwierzęta, wiele osób ma swoje kurki, świnki, króliki lub krówki. Przy każdym domu jest ogródek z warzywami, drzewa z owocami, winogrona i pole na własne potrzeby. Dzięki temu można tu jakoś wyżyć.







Kobiety częściej opiekują się dziećmi, dbają o ogród i zwierzęta oraz robią przetwory na zimę, ponieważ pensje są tak niskie, że nie opłaca im się pracować.
Będąc na Ukrainie odkryłam nowe przepisy na domowe przetwory np. marynowane lub kiszone pomidory.



Warto spróbować barszczu ukraińskiego, smakował mi również banosz ze skwarkami i bryndzą oraz mięsne szaszłyki przyrządzane na grillu. Ciekawostką jest, że grilla robią tutaj na drewnie nie na węglu, a na pierwszy mocny ogień wrzucane są podgotowane ziemniaki na żeliwnej patelni posmarowanej lekko olejem. Dopiero na wypalone drewno wrzuca się …